← wszystkie wpisy
E-commerce

Migracja z PrestaShop na sklep dedykowany - kiedy i jak nie stracić pozycji

Migracja z PrestaShop na sklep dedykowany - kiedy i jak nie stracić pozycji

Sklep z częściami, osiem tysięcy indeksów, PrestaShop w wersji sprzed kilku lat: „Chcemy zaktualizować, ale firma, która to robiła, mówi że trzeba przepisać połowę modułów. Wychodzi drożej niż nowy sklep."

Ta rozmowa powtarza się często i zwykle kończy się tym samym wnioskiem, ale dochodzi się do niego po kilku miesiącach wahania.

Sklepy na PrestaShop rzadko przestają działać. One przestają się opłacać. Mechanizm jest zawsze ten sam: sklep działa na starszej wersji, bo aktualizacja zepsuje płatne moduły, a moduły nie są aktualizowane, bo sklep stoi na starej wersji. Pętla się zaciska, a koszt każdej zmiany rośnie.

Ten tekst jest o tym, kiedy warto z tej pętli wyjść, i o tym, jak przenieść sklep, nie tracąc pozycji w wyszukiwarce, bo to jest najczęstszy realny koszt nieudanej migracji.

Kiedy migracja się opłaca

Pięć sygnałów. Trzy lub więcej naraz zwykle oznaczają, że przebudowa wychodzi taniej niż utrzymywanie obecnego stanu.

1. Aktualizacja jest niemożliwa bez przepisania modułów. Jeśli wycena samej aktualizacji przekracza połowę kosztu nowego sklepu, to nie jest już aktualizacja, tylko przebudowa na cudzym fundamencie.

2. Sklep ma więcej niż dwadzieścia modułów, a część nakłada się funkcjami. Typowy objaw: dwa moduły rabatowe, dwa do integracji z kurierem, jeden wyłączony, ale wciąż zainstalowany. Każdy z nich jest osobnym ryzykiem bezpieczeństwa i osobną przeszkodą przy aktualizacji.

3. Koszt licencji modułów przekracza kilka tysięcy rocznie. To jest liczba, którą warto policzyć, bo zwykle nikt tego nie robi. Odnowienia rozkładają się w czasie i giną w kosztach bieżących.

4. Potrzebne funkcje wykraczają poza sklep. Cenniki per kontrahent, limity kupieckie, integracja z ERP, portal B2B obok detalu. To są miejsca, w których gotowa platforma zaczyna być obchodzona kolejnymi dodatkami.

5. Nikt nie chce się tego podjąć. Jeśli przy próbie znalezienia wykonawcy do drobnej zmiany słyszysz odmowy, to jest sygnał sam w sobie.

Kiedy migracja się nie opłaca

Uczciwie, bo to jest połowa przypadków.

Sklep działa, jest na wspieranej wersji, a problemem jest wygląd. Zmiana szablonu kosztuje ułamek migracji.

Problemem jest ruch, nie sklep. Przebudowa sklepu, który ma trzystu odwiedzających miesięcznie, nie zwiększy sprzedaży. Pieniądze powinny iść na pozyskanie ruchu.

Asortyment jest mały i prosty. Przy dwustu produktach bez wariantów i bez integracji gotowa platforma jest właściwym wyborem i pozostanie nim po migracji.

Nie ma kto obsługiwać nowego systemu. Sklep dedykowany daje pełną kontrolę, ale wymaga kogoś, kto się nim zajmie. Jeśli tej osoby nie ma i nie będzie, lepszy jest system, który ma wsparcie pudełkowe.

Co trzeba przenieść

Lista jest dłuższa, niż większość zakłada na starcie, i pominięcie którejkolwiek pozycji ujawnia się po wdrożeniu.

Dane Uwaga
Produkty z wariantami i cechami warianty są najtrudniejsze, bo modele danych się różnią
Kategorie z zagnieżdżeniem trzeba zachować strukturę i adresy
Zdjęcia w oryginalnej rozdzielczości miniatury generuje się na nowo
Klienci z adresami hasła nie przenoszą się, o tym niżej
Historia zamówień często pomijana, a klienci jej szukają
Faktury i dokumenty mają znaczenie księgowe, nie tylko wygodę
Opinie o produktach wpływają na konwersję i na wyniki wyszukiwania
Kody rabatowe aktywne te wygasłe nie
Przekierowania z poprzednich zmian jeśli sklep już kiedyś migrował
Treści stron informacyjnych regulamin, dostawa, zwroty

Hasła klientów nie migrują się w prosty sposób, bo są zapisane jako skróty w formacie, którego nowy system może nie obsługiwać. Dwa wyjścia: zaimplementować obsługę starego formatu i przy pierwszym logowaniu przeliczyć hasło na nowy, albo wysłać wszystkim prośbę o ustawienie nowego hasła. Pierwsze jest lepsze dla klientów i warto o nie poprosić przy wycenie, bo domyślnie robi się drugie.

Adresy URL, czyli gdzie traci się ruch

To jest ta część migracji, która decyduje o tym, czy po przeniesieniu sprzedaż spadnie na trzy miesiące.

Zasada nadrzędna

Każdy adres, który istniał i był indeksowany, musi po migracji odpowiadać: albo tą samą treścią pod tym samym adresem, albo przekierowaniem stałym pod nowy adres.

Adres, który zwraca błąd, to utracona pozycja i utracone linki prowadzące z zewnątrz.

Jak to zrobić porządnie

1. Zrób pełną listę adresów przed migracją. Trzy źródła, bo żadne nie jest kompletne: mapa witryny, raport stron z narzędzi dla webmasterów oraz przejście robotem po całym sklepie. Z połączenia tych trzech powstaje lista, która zwykle zaskakuje długością.

2. Zachowaj strukturę adresów, jeśli to możliwe. Migracja bez zmiany adresów jest wielokrotnie bezpieczniejsza. Pokusa, żeby „przy okazji uporządkować adresy", jest duża i kosztowna. Jeśli adresy naprawdę wymagają zmiany, warto to zrobić jako osobny etap, kilka tygodni po migracji, a nie razem z nią.

3. Przygotuj mapę przekierowań. Stary adres, nowy adres, typ przekierowania stały. Przekierowanie musi prowadzić do odpowiednika treści, nie do strony głównej. Masowe przekierowanie wszystkiego na stronę główną jest traktowane jak błąd i znosi cały efekt.

4. Pamiętaj o adresach, o których nikt nie myśli. Mapa witryny, plik dla robotów, kanał produktowy dla porównywarek, adresy obrazków, strony z parametrami filtrowania, wersje językowe.

5. Przetestuj przekierowania przed uruchomieniem, na środowisku testowym, automatycznie, przechodząc całą listę. Ręczne sprawdzanie kilkuset adresów nie działa.

Po uruchomieniu

Pierwsze dwa tygodnie to okres, w którym trzeba patrzeć na liczby codziennie:

  • Raport błędów w narzędziach dla webmasterów. Wzrost liczby stron zwracających błąd oznacza brakujące przekierowania.
  • Liczba stron w indeksie. Spadek jest normalny przez kilka dni, utrzymujący się spadek nie.
  • Ruch z wyszukiwarki w podziale na strony. Zidentyfikuj strony, które straciły najwięcej, i sprawdź je pojedynczo.
  • Mapa witryny zgłoszona ponownie zaraz po uruchomieniu.

Spadek ruchu o 10 do 20 procent przez dwa do czterech tygodni jest typowy nawet przy dobrze zrobionej migracji i wraca samoczynnie. Spadek o połowę utrzymujący się miesiąc oznacza, że coś jest nie tak z przekierowaniami i trzeba szukać, a nie czekać.

Jak wygląda bezpieczny przebieg

Kolejność, która ogranicza ryzyko:

  1. Inwentaryzacja. Lista adresów, lista modułów z ich funkcjami, lista integracji, eksport danych.
  2. Budowa nowego sklepu równolegle, na adresie testowym zamkniętym dla robotów. Stary sklep działa normalnie.
  3. Migracja próbna na pełnych danych. Nie na próbce. Dopiero pełny zbiór ujawnia produkty z brakującymi cechami i klientów z uszkodzonymi adresami.
  4. Weryfikacja przez osobę z firmy, nie tylko przez wykonawcę. Liczba produktów, przykładowe karty, kilku klientów, kilka zamówień historycznych.
  5. Test przekierowań na pełnej liście adresów.
  6. Przełączenie w najspokojniejszym momencie tygodnia, z gotowym planem powrotu do starej wersji.
  7. Obserwacja przez dwa tygodnie z codziennym sprawdzaniem błędów.

Punkt siódmy warto zapisać w umowie jako obowiązek wykonawcy, bo migracja nie kończy się w dniu przełączenia.

Ile to kosztuje i ile trwa

Wielkość sklepu Zakres Cena netto Czas
do 1000 produktów, bez integracji migracja danych, przekierowania, nowy sklep od 18000 zł 6 do 10 tygodni
1000 do 10000, integracja z ERP powyżej plus synchronizacja od 35000 zł 3 do 5 miesięcy
powyżej 10000, funkcje B2B powyżej plus cenniki i limity od 60000 zł 5 do 9 miesięcy

Sama migracja danych to zwykle 15 do 25 procent budżetu. Reszta to budowa sklepu. Pozycja, której nie warto wycinać, to test przekierowań i obserwacja po wdrożeniu, bo utracony ruch kosztuje więcej niż te kilka tysięcy.

Często zadawane pytania

Czy migracja z PrestaShop oznacza utratę pozycji w Google?

Nie, jeśli adresy zostaną zachowane albo poprawnie przekierowane, a treść na stronach pozostanie ta sama lub lepsza. Typowy przebieg dobrze przeprowadzonej migracji to spadek ruchu o kilkanaście procent przez dwa do czterech tygodni i powrót do poziomu wyjściowego, często z poprawą wynikającą z szybszego działania nowego sklepu. Trwała utrata następuje wtedy, gdy adresy zmieniono bez przekierowań albo przekierowano wszystko na stronę główną.

Czy lepiej migrować na inną gotową platformę, czy na rozwiązanie dedykowane?

Zależy od powodu migracji. Jeśli problemem jest wyłącznie stara wersja i bałagan w modułach, przejście na inną wspieraną platformę jest tańsze i szybsze. Jeśli problemem jest to, że potrzebne funkcje wykraczają poza możliwości platformy, zmiana na inną gotową przesuwa tylko ten sam problem o kilka lat. Sygnałem przemawiającym za rozwiązaniem dedykowanym jest sytuacja, w której kluczowa logika biznesowa jest realizowana przez nakładane na siebie dodatki.

Co zrobić z hasłami klientów?

Najlepszym rozwiązaniem jest zaimplementowanie w nowym sklepie obsługi starego formatu skrótów, tak aby przy pierwszym poprawnym logowaniu hasło zostało przeliczone na nowy format w tle. Klient niczego nie zauważa. Rozwiązanie zastępcze, czyli wymuszenie ustawienia nowego hasła u wszystkich, działa, ale kosztuje część kont, bo nie każdy przejdzie przez tę procedurę. Warto zapytać o to na etapie wyceny, bo domyślnie wybierany jest wariant prostszy.

Ile trwa migracja sklepu z ośmioma tysiącami produktów?

Realnie 3 do 5 miesięcy przy sklepie z integracją z systemem magazynowym lub ERP. Sama migracja danych to kwestia kilku dni pracy, ale poprzedza ją mapowanie struktur i uporządkowanie kartoteki, a po niej następuje budowa sklepu i testy. Największym czynnikiem wydłużającym jest stan danych produktowych, szczególnie warianty i cechy, które w różnych systemach są modelowane inaczej.

Czy da się przenieść historię zamówień?

Tak i warto to zrobić, choć bywa pomijane dla oszczędności. Klienci B2B regularnie sięgają do poprzednich zamówień, żeby powtórzyć zakup, a w handlu detalicznym historia jest potrzebna przy reklamacjach i zwrotach. Zamówienia historyczne można przenieść jako rekordy tylko do odczytu, bez odtwarzania pełnej logiki statusów, co jest znacznie tańsze niż pełna migracja i w praktyce wystarcza.

Kiedy najlepiej przeprowadzić przełączenie?

W najspokojniejszym momencie tygodnia dla danego sklepu, zwykle wczesnym rankiem w środku tygodnia, nigdy przed weekendem ani przed dniem wolnym. Powód jest prosty: jeśli coś wymaga poprawki, potrzebne są dwa pełne dni robocze z dostępnym zespołem. Osobno warto unikać okresów szczytu sprzedażowego w danej branży, bo nawet poprawna migracja oznacza kilka dni podwyższonego ryzyka.

Podobne teksty z bloga

Masz projekt na oku?

Napisz - wycenę odeślę do 48 h. Bez agencji, bez pośredników.

✉ napisz: dominik.gronski@grodev.pl
Dominik Groński
Dominik Groński
Full-stack developer · GroDev · Poznań

Buduję custom systemy webowe: Laravel, WooCommerce, konfiguratory 3D w Three.js. Piszę bez ściemy, od strony biznesu który to potem utrzymuje. Prowadzę GroDev - studio jednoosobowe z Poznania.

Zadzwoń Darmowa wycena